Ułatwienia dostępu

Sołtysi jako strażnicy demokracji:

Home / Porady / Sołtysi jako strażnicy demokracji:
Udostępnij
Email

Jak lokalni liderzy mogą zwiększać frekwencję wyborczą, zachowując apolityczność

W Polsce, gdzie polityczne podziały bywają bolesne, sołtysi pozostają często ostatnimi bezstronnymi autorytetami. To oni – zaufani, apolityczni, bliscy ludziom – mają realny wpływ na to, czy ich społeczność pójdzie do urn wyborczych W czasach, gdy frekwencja decyduje o przyszłości kraju, ich rola staje się kluczowa.

Dlaczego sołtysi mają taką moc?

Sołtys to nie urzędnik, nie polityk – to sąsiad, przyjaciel zaufana osoba, która zna każdego mieszkańca. Gdy mówi „Idźmy głosować, bo od tego zależy nasza przyszłość”, ludzie wierzą, że robi to dla dobra społeczności  Słowa te niosą większą wagę niż partyjne slogany. Badania pokazują, że lokalni liderzy mogą zwiększyć frekwencję nawet o kilka procent, zwłaszcza na wsiach, gdzie więzi społeczne są silne.

Sołtysi nie muszą wchodzić w politykę, by budzić obywatelską odpowiedzialność. Wystarczy, że będą przewodnikami, strażnikami demokratycznych wartości. Bo demokracja nie zaczyna się w Warszawie – zaczyna się w małych wsiach, gdzie jeden człowiek potrafi zmobilizować setki.

Czy Polska może być bardziej obywatelska? Tak – jeśli sołtysi przypomną nam, że wybory to nie tylko prawo, ale i zobowiązanie.

„Nie pytaj, co twój kraj może zrobić dla ciebie – zapytaj, co ty możesz zrobić dla swojego kraju” – te słowa Kennedy’ego w ustach sołtysa brzmią najlepiej. Bo to oni, bez politycznych sztandarów, budują prawdziwą wspólnotę.

W czasach politycznego hałasu sołtysi mogą stać się cichymi bohaterami frekwencji. Nie muszą mówić, na kogo głosować – wystarczy, że przypomną, dlaczego warto. Dzięki nim wybory mogą znów stać się świętem wspólnoty, a nie kolejnym polem bitwy.

Bo demokracja zaczyna się od zwykłych ludzi. A sołtysi są najbliżej nich.

Jak Sołtysi mogą, nie angażując się w politykę, zachęcać do udziału w wyborach?

przykłady działań, które wspierają frekwencję:

  1. „Dni świadomości wyborczej” – Sołtysi organizują spotkania w remizach czy świetlicach, na których omawiane są procedury wyborcze, znaczenie głosowania i historia lokalnej samorządności. Zapraszani są eksperci, ale nie politycy.
  2. „Głosuję, bo…” – Mieszkańcy dostają kartki, na których wpisują, dlaczego głosują (np. „dla moich dzieci”, „dla lepszych dróg”). Sołtys zbiera je i wywiesza w świetlicy, tworząc wspólną instalację.
  3. „Sołtys wozi” – W dniach wyborów sołtys organizuje transport dla starszych i niepełnosprawnych mieszkańców. To nie jest pomoc konkretnej partii – to zwykła ludzka solidarność.
  4. „Zabierz sąsiada” – Sołtysi koordynują pomoc w transporcie dla starszych lub niepełnosprawnych, pokazując, że każdy głos się liczy.
  5. Plebiscyt lokalnych spraw” – Przed wyborami sołtys organizuje głosowanie na najpilniejsze inwestycje we wsi (droga, chodnik, plac zabaw).
  6. „Mapa frekwencji” – Po wyborach sołtys publikuje wyniki frekwencji w swojej wsi i porównuje je z sąsiednimi miejscowościami. Zdrowa rywalizacja motywuje!  Pokazuje, że każdy głos coś zmienia – także ten w urnie wyborczej.
  7. „Głosuję, bo dbam” – Kampania informacyjna w formie plakatów i ogłoszeń na Facebooku, gdzie sołtys podkreśla, że wybory to nie tylko prawo, ale troska o przyszłość wsi

Dzięki takim działaniom mieszkańcy staną się bardziej świadomi swoich praw i obowiązków oraz chętniej zaangażują się w życie wsi, budując aktywną i świadomą społeczność lokalną.

Marek Pietrzak